Puckon 2009 - "Zombie land"
Wpisał Widłak   
niedziela, 01 marca 2009 12:50

"...Siedział w pokoju i czytał sobie spokojnie gazetę. Obok stał kubek herbaty. W kominku palił się ogień. Grube szczapy drewna strzelały od czasu do czasu próbując zwrócić na siebie uwagę, ale nawet stary poczciwy bernardyn wygrzewający się w cieple ognia nie zwracał na to uwagi.
Nagle nie wiadomo skąd zerwał się zimny powiew. On odłożył gazetę. Popatrzył przez chwilę otępiałym wzrokiem. Westchnął ciężko. To był znak. Już czas...

Wstał z miękkiego skórzanego fotela. Bernardyn zaniepokojony podniósł głowę. To nie był czas na spacer. On skwaszony popatrzył na psa
- już czas. Idę.

***

Stanął koło drzewa. Popatrzył na nie z pewnym szacunkiem. Nic się nie zmieniło od ostatniego roku. Uśmiechnął się pod nosem. Było takie jak zawsze. Szanował je za to mocno.
Dziarsko wspiął się na drzewo wielkiego Puckonu. Wisielec znowu zawisł."


Witam,

A więc stało się. Wisielec znowu zawisł. Piąty raz wdrapał się na drzewo. Korba znów zaczęła się kręcić. Machina ruszyła. Puckon 2009 pojawił się na mapie konwentów nie do ominięcia. Przygotowania ruszyły pełną parą.

Co to jest Puckon?

Dla osób, które nigdy nie były na Puckonie parę słów wstępu. Jest to konwent fantastyczny czyli zlot miłośników fantastyki. Dość nietypowy jak na polskie warunki. Jest nastawiony na akcję, gry terenowe, szalone konkursy i jeszcze raz akcję. Zdecydowanie dla ludzi pełnych pozytywnej energii, szukających dobrej zabawy.
Czego na Puckonie nie znajdziesz? Nudy!

Nie będziesz się włóczył po szkole nie wiedząc co z sobą począć bądź siedząc na dziadowskich prelekcjach. Nie spotkasz żadnych sław, wydawnictw czy nawet stałego programu. Od tego są inne konwenty.

Na Puckonie jest akcja. Wszyscy ludzie biorą udział w zorganizowanych terenówach i eventach. Grają przez cały weekend. Bawią się, skaczą po lasach, walczą z krzakami, zbierają kilogramy błota, rzucają się jajkami. Program jest dostosowywany na bieżąco do uczestników. Można by powiedzieć: "Zrobiony przez graczy dla graczy". Doskonałej atmosfery stworzonej przez bawiących uczestników nie ogarniesz dopóki nie weźmiesz udziału.

Puckon 2009 - "Zombie land"

"...braaaaaaaaaaaiiiiiiiiiiiiiinnn"


Piąta edycja odbędzie się w konwencji Zombie. W zeszłym roku była "Rewolucja-Stabilizacyjna", a tym razem trafiło na naszych ulubieńców. Żywe trupy nazywane Zombiakami będą tematem przewodnim gier terenowych i konkursów. Będzie kwaśnie, będą mózgi albo ich brak. Twojego tam nie może zabraknąć.

Kto jest za to odpowiedzialny?

Zawsze odpowiadaliśmy na to pytanie: Grupa zapaleńców z Pucka i okolic wraz z Trójmiejską Inicjatywą eRpegową. I tak odpowiemy wam też w tym roku :). To się nie zmieni.

Co się zatem zmieni?

Bardzo dużo moi drodzy. Ogromnie i potężnie. Zwiększamy poziom hardkoru. Podniesiemy go o belkę wyżej. Ale przejdźmy do konkretów:

a) Termin:


17-19 kwietnia 2009. Czyli weekend z grami. Od piątku wieczora do niedzieli popołudnia.

b) Miejsce:

Jest i pozostanie dla was zagadką. Nie powiemy wam, gdzie będzie konwent! Znajdziecie go sami. Postanawiamy podejść do tego rewolucyjną metodą.

Aby dostać się na Puckon 2009 musicie o podanym terminie i czasie (piątek 17. wieczorem godzina "Z") stawić się na dworcu PKP w Gdyni Głównej na zaplanowanej zbiórce. Odbieramy was i mówimy jaki bilet kupujecie. A potem? Już sami zobaczycie.

A jak mi nie pasuje podana godzina?


To po godzinie spotkania dzwonicie do orgów. Oni was nakierowują, w którą stronę i jak się kierować. Lecz dopóki główna ekipa nie dojedzie, to nie dowiecie się dokładnie, gdzie to będzie.

Innej możliwości nie ma.

c) Program

Moi drodzy trzeba to powiedzieć od razu by nie bolało. Puckon zawsze stawiał na innowacyjność. Przyszło też odświeżyć program. Dlatego też z Vinem nie wyjdziemy w tym roku z narysowanymi markerem płachtami by tłumaczyć (czytaj nie będzie m.in.):
- CTF'a
- Strategii
- Wormsów

Nie oszukujmy się. Zajebiste gry, zawsze grane, zawsze lubiane, ale tym razem dajmy im wypocząć. Mamy dużo innych pomysłów do realizacji, a w dodatku zostaliśmy już zasypani propozycjami od uczestników (co jest niezmiernie klawe). Program będzie napakowany po pachy.

Co dalej?

Należy wyczekiwać dalszych wieści. Pisać na forum, drapać, piszczeć i dręczyć. Będziemy od teraz już męczyć i krzyczeć z coraz większą częstotliwością, że się Puckon zbliża. Macie to jak w banku.

Póki co w imieniu organizatorów dziękuje za uwagę.

Pozdrawiam,

Widłak