Ciuchy do wzięcia, czyli co zabrać na Puckon

Wpisał Vino / środa, 16 maja 2012 22:43

Czołem!

Jako, że do Puckonu pozostało już tylko 2 dni, czas napisać mały poradnik, co należy wziąć na Puckon. A trochę rzeczy należy spakować. Lepiej wziąć za dużo niż za mało - w końcu nie jedziecie w góry i nie musicie być "fast&light". Macie bazę w schronie i można sobie pozwolić na niewielką dozę luksusu.

Skarpetki w owieczkiPierwszy punkt programu to "dojściówka" Należy założyć, że w jej trakcie będzie padać, bo do tej pory tak zawsze było. A nawet jak nie będzie, to jest szansa, że np. wpadniecie do rzeki. Dlatego na dojściówkę 1 komplet ciuchów + tzw. "Buty mokre". A właśnie. Co to są "Byty mokre"? To takie byty, z którymi możecie wpaść do wody, albo woda może wpaść na was. W każdym razie, jak będzie następny punkt programu i znów będzie komunikat "ubrać stroje klasy W do lasu" to znów je wkładacie. Mokre? Ojeku. Trzeba się na to przygotować - polecamy posiadać grube wełniane skarpety, które w taki mokrym bucie znakomicie się sprawdzają.

Po dojściówce mamy Aliena - tu potrzeba w sumie tzw. pragmatycznego przebrania, czyli będące w klimacie wojskowym "stroje klasy W". Również należy założyć, ze będą całe mokre. Należy zatem pamiętać, żeby wziąć też odpowiednią liczbę gaci i skarpet. My wam nie pożyczymy, bo używamy tylko męskich stringów. Zresztą to niehigieniczne i zazwyczaj fajnie jest, jak każdy używa swoich gaci. Zazwyczaj.

W sobotę startujemy Zombiakami. Tutaj pole do popisu - bierzcie starego tiszerta do podarcia. Zakoście tacie z piwnicy dżinsy do malowania. Weźcie stare ciuchy. Po co? Żeby się przebrać za zombiaka, upierdolić "krwią", podrzeć na sobie cały ten szit i nie mieć z tym problemów natury "ojejku moje ubranko".

Potem "Tron Wszechglutodzierżcy" - ostre zapierdalando w terenie. Więc też jakieś ciuchy na to. Nie obowiązują stroje, więc spoko. Może być nawet wasz ulubiony dres w paski. Potem odpoczynek i gry stacjonarne. Więc jeden komplecik "stacjonarny". Mogą być nawet kapcie, jeśli sprawiają wam przyjemność. Przypominamy, że będzie pewnie jeszcze jedna nocna terenówa - CTF.

W niedzielę wszystko wszystkim jest obojętne - więc można zasuwać w czymkolwiek. Będzie dobrze. Oprócz ciuchów warto jeszcze pamiętać o:

  • śpiworze i karimacie jeśli nie macie łóżka (gwarantowane łóżka mają osoby i konwentowicze zgłoszeni do 9 kwietnia włącznie - przyp. SDek)
  • żarciu (tak się zkłada, że w promieniu 6 kilometrów nie ma żadnego sklepu. Warto mieć własne żarcie.
  • czajnik elektryczny (w schronisku jest jeden, więc jak nie chcecie czekać na wodę, to warto, żeby ktoś wziął)
  • jakiś staff do mycia, żebyśmy nie zginęli od smrodu
  • miś do przytulania, jeśli boicie się po nocach i wydaje wam się, że nie znajdziecie substytutu misia w postaci innej konwentowiczki / innego konwentowicza

To tyle. Do zobaczenia w piątek!

Puckon - Zdecydowanie najlepszy konwent na polnocy.