Puckon versus Pyrkon - Złota Maska nasza

Wpisał Kula / niedziela, 27 marca 2011 21:37
Niusy / inne

Rozdanie Złotych Masek, nagroda za najlepszy scenariusz 2011 roku - Kula, Vino i miś Marcel [źródło: http://marcinpflanz.com/pyrkon_2011,id,117,pg,90,fotografia_reportazowa.html]Pyrkon 2011: synapsis

Friday nite:

Kot Jarosława. Najbardziej zaawansowany technologicznie felis catus na Ziemi, w środku 14 przedstawicieli 7 ras znanych z Twilight Empire. Sami psionicy, genialni jak jeden, stosując mechanikę znana z Władców Losu skonstruowali alternatywny przebieg wydarzeń z 10 kwietnia 2010. W finałowej scenie na Wawelu duch Marszałka wjechał na Kasztance do Krypty Wawelskiej i został tam Imperatora Rosji, Prezydenta, Brata, Premiera Polski z krzyżem o rozpiętości ramion 8 metrów. Tyle w temacie.

 

Saturday lunch time:

Worms live! - robale opanowały główny hall Międzynarodowych Targów Poznańskich. Budynek przetrwał naloty dywanowe i air strikes, zaś robale wyrzezały się wzajemnie jak zwykle ochoczo. W użyciu były granaty, bazooka, dynamit, babcia, a nawet owca przebrana za misia. Licznie zgromadzona publiczność śpiewała Alleluja gdy wybuchały święte granaty. Innymi słowy: kultowy puckonowy produkt eksportowy spodobał się w stolicy Wielkopolski. Najtrwadszym wormsem okazał się Turek Piecyk.

Saturday evening:

Sodoma and Gomora Show. Fenomenalni gracze, 3 godziny bez sekundy offtopu, proces jak żywy a w konsekwencji - Złota Maska 2011 w kategorii Najlepszy Scenariusz.

Sunday nite:

Jesteśmy w domu, półżywi i zadowoleni, PYRKON po raz kolejny okazał się ThePlaceToBe i najlepszym konwentem stacjonarnym w Polandii. Czapki z głów dla Lathei, Alfar, Hedere, Cane'a i całej ekipy. Nie wiem jak to robicie, ale róbcie tak dalej.

O Puckonie więcej wieści już niebawem!

Puckon - Zdecydowanie najlepszy konwent na polnocy.