Puckon 2011,5

25-27 listopada 2011

Menu Główne

  • Niusy
  • Dla kogo jest Puckon?
  • Dla tych co pierwszy raz
  • Sondy
  • Napisali o nas
  • Kontakt

Puckon 2011,5

  • Informacje ogólne
  • Program
    • Baśnie
    • Arkanoid
    • Snotball
    • Alien
    • Olympic Carrier
    • Wolfgang in Hell
    • Draco
    • Let's go Gatecrashing
    • Discołaki postapo
    • Mamo!
    • O krok od wolności
    • Kurs na Nassau
  • Akredytacja
  • Czas i miejsce
  • Noclegi poza szkolą
  • Dojazd
  • Foka Krysia
  • Forum

Puckon 2012

  • Informacje ogólne
  • Dojazd
  • Program
  • Akredytacja
  • Forum

Minione edycje

  • Puckon 2011,5
  • Puckon 2011
  • Puckon 2007 (2010)
  • Puckon 2010
  • Puckon 2009
  • Puckon 2008
  • Puckon 2006
  • Puckon 2005
  • Puckon 2004

Przyjaciele

Funreal

Hardkon

Harfiarka


Wolfgang in Hell

Wpisał BoB / wtorek, 15 listopada 2011 01:06

BoBZ ramienia kurtki salutował mu kuflem mały, uśmiechnięty koleś. W rogu leżała wysuszona do dna butelka po piwie...
Drzwi zaskrzypiały ciężko, zwiastując nadejście następnej postaci. Nadal nie mógł rozpoznać twarzy – widział tylko białe plamy pokryte ciemniejszymi połaciami zarostu lub brudu. Para wojskowych butów zatrzymała się tuż przy nim. Scheiβe! Skulił się odruchowo, oczekując kolejnych ciosów. Te jednak nie nadeszły. Odezwał się za to nowo przybyły, wpatrując się w trzymane w ręku dokumenty.
- Leutnant, Reichsnachrichtendienst... znaczy szpieg... jak z nim idzie?
- Całkiem nieźle! – odezwał się entuzjastycznym głosem dotychczasowy oprawca .
- Nie do was gadałem, Kapralu. – Uciął tamten, najwyraźniej wyższy jakimś ichnim stopniem, bo nie wzrostem.
- Te ich reichowe czipy są do dupy. – tym razem kobiecy, o dziwo, głos dobiegał od postaci w fartuchu - Razem z Technikiem udało nam sie wyizolować je i zneutralizować. Przez parę dni jeszcze będzie jednym z nich, a potem jest cały wasz, Majorze.
- Outstanding... – wyszeptał oficer.
- Sir... – ponownie wtrącił się wcześniej uciszony - moim zdaniem powinniśmy przerobić go na części zamienne. Kapitan nadal ma dwie lewe ręce...
- Ma, ale nikt ani jego, ani was o zdanie nie pytał. Facet mówi po reichowemu, przyda się nam żywy. Podobno aż tutaj widziano maszyny Rzeszy, a my nie możemy nawet poprawnie przeczytać ich depesz... A części to mamy na zapas – dobrze wiem ile duszyczek z tych waszych przesłuchań szpitalnych trafiło prosto do lodówki!
- Taaaak... Nie zdołałam ich uratować... – odparła z ironią w głosie kobieta.
- Mniejsza z tym. Trzeba się dowiedzieć, ile jest prawdy w pogłoskach o Wolfgangu na Helu. Pomorze jest nasze i nie będzie się tu panoszył żaden reichowy złom! Obudźcie rekrutów – niech zarobią na swoje piwo.
- Outstaaaaanding, Sir! – wykrzyknął Kapral salutując, podczas gdy postać na ziemi skuliła się jeszcze bardziej.


Wiosną daliście pomiatać sobą w obozie jenieckim (Camp Vifon - przyp. foka). Tym razem zapraszamy was na kolejną zabawę z pierdolnięciem. Na jeden wieczór wstąp w szeregi rekrutów Bractwa, by poznać klimat i realia Polskiego Universum Post Apo. Będzie trochę info o powyższym, będzie wulgarnie, będzie alkohol, ciężkie pancerze i napierdalanie z karabinka. Faszystowskie cyborgi nie mają dla nas litości, więc i my się jej wyzbyliśmy, razem z resztkami człowieczeństwa. Zostało tylko piwo...

Tytuł: Wolfgang in Hell
Typ: drama, larp, asg
Autorzy: Fallout: Brotherhood of Beer
Strój: post-apo
Mechanika: asg/autorska
Czas gry: 3-4h
Ilość graczy: 20+ osób
Uwagi: obowiązek posiadania okularów ochronnych w trakcie całej rozgrywki

Puckon - Zdecydowanie najlepszy konwent na północy