
- Zbigniew? - Co? - Chcesz cukru? - Pewnie, dzięki. - Zbigniew... - Co? - Nie żyjesz. - Ale dlaczego? Tytuł: Gra w Mordercę Autorzy: ukradzione dobro wspólne Strój: chyba nie chcesz, żebyśmy go Tobie podali, prawda? Mechanika: autorska Czas gry: 19 - 21 listopada 2010 Teren gry: miasto Hel do granicy z miejscowością Jurata Ilość graczy: wszyscy uczestnicy konwentu
Mordercza zabawa. Napoleon twierdził, że każdy żołnierz nosi w plecaku buławę marszałka. My uważamy, że każdy konwentowicz na Puckonie nosi w kieszeni zlecenie na innego konwentowicza. Przyjadą was tuziny, przeżyje tylko jeden. Zasady gry:- aby zamordować swoją ofiarę, należy podać jej dowolny przedmiot;
- próba morderstwa jest skuteczna, jeśli ofiara weźmie z naszych rąk dowolny przedmiot;
- morderca informuję ofiarę o przegranej w grze słowami "nie żyjesz";
- ofiara oddaje mu swoją kartkę ze zleceniem;
- po 60 sekundach ofiara wykrzykuje "TARAAAM, TARAAAM" informując otoczenie o swym zgonie i zakończeniu udziału w grze;
- każdy z graczy należy do jednej z 4 bractw: Serduszko Puka, Zbrodnia i Kara, Stawiacze Krzyży, Twoja Wina; o przynależności do bractwa decyduje wylosowana przy akredytacji karta do gry, którą przez cały czas trwania konwentu należy mieć przy sobie;
- gracz może pomóc w wykonaniu zlecenia innemu graczowi z tego samego bractwa.
Dodatkowe informacje:- w jakimś widocznym i łatwo dostępnym miejscu na terenie konwentu umieszczona zostanie tablica, zaś na niej lista uczestników i graczy; uprzejmie prosimy morderców o zaznaczanie krzyżykiem swoich fragów;
- zbierajcie kartki ze zleceniami! na zakończenie policzymy kto zdobył najwięcej fragów (niekoniecznie będzie to najskuteczniejszy morderca), tym sposobem wybierzemy Króla Strzelców i dowiemy się, które z bractw miało najwyższą produktywność.
There can be only one. |